„Skała Miłości” w Mstowie

Tym razem, korzystając z pięknej jesiennej pogody, wybraliśmy się na wycieczkę z romantyczną nutą w tle. Celem podróży była „Skała Miłości” – ostaniec wznoszący się nad Wartą w miejscowości Mstów.

Malownicze położenie (częściowo na Wyżynie Wieluńskiej i częściowo na Wyżynie Częstochowskiej) oraz bajkowa sceneria, na którą trafiliśmy po wyjściu z samochodu od pierwszych chwil skradły nasze serca.

Warto wspomnieć, że pierwsze wzmianki o Mstowie pochodzą z końca XII w., zaś w XIII w. Bolesław Wstydliwy nadał wsi prawa miejskie (cofnięte przez władze carskie po powstaniu styczniowym). To także przełomowy odcinek Warty, w lustrze której odbijał się cel naszej dzisiejszej wycieczki – „Skała Miłości”.

„Skała Miłości” to pomnik przyrody wznoszący się samotnie nad brzegiem Warty. Zbudowana z wapienia leży u podnóży Góry Szwajcera – stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli regionu. Jak głosi legenda to zrozpaczona matka, która zastała swoją córkę z kochankiem w tym miejscu, rzuciła klątwę na parę zakochanych, zamieniając ich w skałę*.

*źródło: https://www.polskieszlaki.pl/skala-milosci-w-mstowie.htm (dostęp: 15.10.2018 r.)

Okolice Góry Szwajcera przekształcono w teren rekreacyjny – obok tablic informacyjnych znajdziemy tu liczne schody i podesty ułatwiające podejście pod górę oraz punkty widokowe.

Nieopodal (tuz za Urzędem Gminy) znajdują się też miejsca do grillowania, siłowania pod chmurką oraz plac zabaw dla dzieci.

Spacerując dalej dojdziemy nad Zalew Tasarki czyli sztuczny zbiornik z piaszczystą plażą – jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Mstowa.

„Skała Miłości” zdobyta!

Wchodząc po wapiennych schodach spoglądaliśmy pod nogi nie tylko po to, by zachować środki ostrożności, ale również z zachwytu.

Co drugi stopień skrywał prawdziwe skarby – amonity – charakterystyczne dla skał wapiennych Jury Krakowsko – Częstochowskiej.

Widok ze szczytu Góry Szwajcera (265 m n.p.m.)

Inną atrakcją Mstowa (na którą tym razem niestety zabrakło już czasu i słońca) jest tzw. „dzielnica stodół” z XIX w. przy ul. Partyzantów.

Niewielka, a jakże urokliwa miejscowość, okazała się strzałem w 10-tkę na spędzenie jesiennego popołudnia. To propozycja zarówno na romantyczny spacer we dwoje, jak i kilkugodzinny wypad rodzinny.

Schodząc w dół zainteresował nas mur ze średniowiecznymi basztami. Kryje się za nim kościół Wniebowzięcia NMP – Sanktuarium MB Mstowskiej i Klasztor Kanoników Regularnych.

Szczerze polecamy Mstów i okolicę – zaledwie 12 km od Częstochowy kryje się urokliwa wieś, która pewnie skradła już niejedno serce (i to nie tylko za sprawą „Skały Miłości” 🙂 )

Dodaj komentarz